Wiersz „Dom”

Autorka: Anna Szymczyk

Czy można zapomnieć? Nie!

To rozłożony parasol, pod którym

dzieciństwo się chowa, niewinność

beztroska, radość, uśmiechy i zapachy

Och, ten zapach świeżo zmielonej kawy

w drewnianym młynku trzymanym

między kolanami mamy i o daniach

gdzie pozostał tylko smak, ciepło

bijące z pieca. Do pieca przytulony

dziadek z pykającą fajką, zapach

tabaki rozchodził się po całym mieszkaniu

czytanie, śpiew, modlitwa, ksiądz

Stąpanie szarymi rozchwianymi

schodami, pukanie do drzwi, cisza.

Złożony parasol

Font Resize
Contrast